Pierwszy kontakt: nie mnożnik, a decyzja
Pierwszą rzeczą, którą zauważasz w Mines, nie jest animacja ani motyw przygód w świecie klejnotów, ale fakt, że każdy ruch wymaga decyzji. Plansza 5x5 pokazuje 25 pól, wśród których ukryte są miny — od 2 do 24, w zależności od ustawienia — i to ty wybierasz, które kafelki odsłonisz. Nie ma bębnów, nie ma losowania symboli. Jest zakład, jest licznik Mine Risk, który pokazuje procent szansy na trafienie bomby przy kolejnym kliknięciu, i jest przycisk, który zmienia się z BET na CANCEL, a potem na CASHOUT. Ta zmiana to nie kosmetyka: to sygnał, że gra przeszła z fazy wyboru w fazę konsekwencji, i że od teraz każda sekunda zwłoki kosztuje.




